O bezpiecznych zabawkach dla dzieci mówi się sporo ale czy rzeczywiście rodzice zastanawiają się nad tym czym bawi się ich dziecko?
Zabawka nie może być kupowana tylko z tego powodu, że dziecko ją chciało albo spodobała się rodzicom. Musi spełnią określone normy, by trafić do handlu ale też musi spełniać nasze oczekiwania. Oba aspekty są równie ważne.
Jaka powinna być zabawka?
Przede wszystkim dostosowana do wieku i umiejętności dziecka. Ono ma się nią bawić – a to oznacza, że ma sprawiać mu radość, dostarczać pomysłów na zabawę, ale też uczyć i doskonalić umiejętności – dlatego tak ważny jest jej dobór ze względu na indywidualne cechy i zdolności dziecka.
Zabawka powinna doskonalić, np. sprawność, dokładność, umiejętność chwytania, poznawania np. kolorów, pobudzać wyobraźnię itp. To nie ma być zajęcie na chwilę, to ma być ważna i pożyteczna pomoc nie tylko w zapełnieniu czasu ale w kształtowaniu osobowości i rozwoju.
Stąd dla małych dzieci ważne jest by zabawka była kolorowa czy „mówiła”, bo wtedy także czegoś uczy.
Ważne też, by dziecko wiedziało jak się nią bawić. Bez względu na wiek dziecka jest wskazane, by rodzice bawili się z dzieckiem, bo to ważny czas dla malucha i opiekunów, czas spędzony razem, możliwość podpowiedzi dziecku jak można się bawić (np. co zbudować z klocków, jak łączyć elementy, nie rzucać klockami, bo można nabić sobie nimi guza itd.), to też możliwość obserwacji dziecka, a więc dostrzegania jego potrzeb, rozwoju itd.
Bezpieczeństwo zabawek dopuszczonych do handlu określają normy. Warto kupować oryginalne zabawki, znanych, sprawdzonych firm – wtedy ma się pewność co do ich jakości. Warto też dobrze zabawce się przyglądnąć i zastanowić czy jest odpowiednia dla dziecka. Rozmowy z innymi rodzicami też mogą być pomocne.
Zabawki, które mają znaczek CE spełniają normy europejskie. Powinny mieć naklejkę z określeniem wieku dziecka, dla którego są przeznaczone, jak też informacje o producencie – jego nazwę, adres.
Zawsze trzeba kierować się własnym rozsądkiem. Czas spędzony z dzieckiem, także na zabawie, pomoże w wyborze kolejnej zabawki. Rodzic wtedy wie, co podoba się jego dziecku, co może być dla niego niebezpieczne, co jest potrzebne, np. by doskonaliło określone umiejętności – najlepiej te, które tego naprawdę potrzebują. Zamiast zmuszać dziecko do rysowania szlaczków kupmy mu np. układanki lub klocki, które trzeba układać wykazując się także zdolnościami manualnymi lub dokładnością. Niech zabawka będzie przyjemnością ale też niech uczy.
Krzywdę można zrobić sobie każdym przedmiotem, nawet zabawką spełniającą wszelkie normy. Nikt nie zastąpi opiekuna, który musi dopilnować dziecko w czasie zabawy i powiedzieć mu jak można, a jak nie można bawić się określoną zabawką.
Starajmy się też nie dopuszczać do tego, by pociecha twierdziła „to tylko zabawka” i rzucała ją gdzie popadnie. Uczmy porządku, odkładania na swoje miejsce ale też, z jej pomocą, zwykłych codziennych czynności. Lalkę trzeba ubrać – ale odpowiednio do pogody, jeśli dziecko lalce „przygotowuje” posiłek, niech będzie to dobry posiłek, zdrowy, jeśli maluch bawi się pluszakiem, niech wie coś na temat jego prawdziwego wzoru – jak żyje, co je, jakie ma zwyczaje.
Małgorzata Dolińska